niedziela, 14 lutego 2010

I mamy Walentynki...

...i jeszcze imieninki- moje i Ignasia (1 lutego).Musiała się więc odbyc impreza walentynkowo-imieninowa!Oczywiście u Mamy.Zima, niestety jeszcze trzyma, ale chociaz sniegu jest tam na ok. pół metra to zaczyna topniec i , kto wie? może niedługo pojawią się przebiśniegi,następnie tulipany,irysy i zasypię Was zdjęciami z ogródka Mamy,opowieściami jak jest tam pięknie,sielsko i anielsko.Mieszkając w bloku tęskni się za przestrzenią,świeżym powietrzem i niczym nieskrępowaną wolnością.Mam nadzieję, że może wkrótce przyjdzie nam się napawac wygodą posiadania własnego domu z ogródkiem...A póki co są wyjazdy na wieś, do Mamy...



Serducho dla wszystkich.


Iggy w wielkim śniegu


A to ja w trakcie bitwy śnieżnej.

2 komentarze:

  1. Rewelacja, tylko coś jakby objedzona jestem :DDD

    OdpowiedzUsuń
  2. jak zwykle po wizycie u Mamy;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz :*